|
|
y nie powstrzymywal go potrojny kordon sebastyjskich zolnierzy na lewo od Pilata i potrojny kordon zolnierzy iturejskiej kohorty sojuszniczej na prawo ode?.olA zatem Pilat wstapil na pomostb zaciskajac odruchowo w dloni niepotrzebna mu teraz zapinke i mruzac oczy. Procurator mruzyl je bynajmniej nie dlategob ze razilo go slo?ceb nieb nie dlatego. Po prostub nie wiadomo dlaczegob nie chcial widzie? skazanychb a wiedzialb ze w slad za nim wprowadzaja ich juz na pomost.olSkoro tylko wysoko nad blokami kamieniab nad brzegiem ludzkiego morza pojawil sie bialyb podszyty purpura plaszczb o uszy nie patrzacego Pilata uderzyla fala krzyku: “Ha–a–a...” Z |